Uwielbiam takie warunki... Zdjęcie kapitalne jak to u Autora zwykle bywa.:)
Coś mi mówi że zebrany material na innej matrycy...
Do ula pozwoliłem sobie przygarnąć, bo to moja ulubiona pora dnia jest, a rzadko widuję w takich okolicznościach.
Ma Kolega oko, nic się nie ukryje :)
Inna matryca, nowe możliwości. Wreszcie mogę sięgnąć po niedostępne do tej pory tematy. Pora dnia cenna dla mnie z powodu pięknie snujących się oparów (szczególnie wiosną) i większej aktywności kopytnych.
Dziękuję pięknie za dobre słowo i ul. Panna z oklapniętym uszkiem będzie zachwycona. Z powodu tego uszka ma pewnie kompleksy ;)
Dostało mi się chyba w rekompensacie za głuchote :)
Nie postawiłem pytajnika, bo o sprzęcie rzadko rozmawiam... Chciałem tylko sprawdzić czy mnie oko nie myli ;)
Oj będzie się działo w sezonie, oj będzie.
Cieszę się razem z Autorem!
Ja też o sprzęcie nie rozmawiam, bo jest tylko dodatkiem do... talentu, a tego mi nie brak jak wiadomo... ;) :):)))
Będzie się działo jak będzie czas, warunki, zwierzaki, zdrowie...itd. Na co liczę, czego sobie i Koledze z całą mocą życzę ! :)
Kolega się nie lęka. Jak wiosna będzie taka urocza jak zima niewiele zrobię zdjęć, które dostąpią zaszczytu wepchnięcia się w ul. Wymagającego Odbiorcy. Ale znam innego Autora, który ule nam niedługo zapcha. Ja mam już jego całą farmę :)
I żeby rozwiać wszelkie nadzieje - żadnej fotografii sportowo - ptaszkowej, bo strzelanie do karmnika mnie nie kręci :)
Pamiętam czasy kiedy pewien Kolega D. był równie wydajny. To było zanim nie zaczął się obijać ... ;)
Kolega od zapychania ula posiadł wiedzę tajemną jak rozmawiać ze zwierzakami. Teraz sobie siedzi, kawusię popija a zwierzaki pracują na zaszczyty i medale. Ot cała tajemnica :)
Ale ciiii...żeby nie było , że się wygadałam :)
Cieszę się, że obrazek się spodobał. Sarenka jest urocza, ale bardzo lękliwa. Mam nadzieję, że kiedyś podejdzie bliżej i uda się jej zrobić portrecik. Mam słabość do klapniętych uszek. Z dzieciństwa mi zostało :)
Dziękuję.
Nowe body podobne do starego, a lufa ta sama. Sarenki nie widzą takich różnic.
Zdziwiona tym, że robię fotki przed wschodem, bo o tej porze bywałam tylko towarzysko :)
Dzięki za publikuj!
Coś mi mówi że zebrany material na innej matrycy...
Do ula pozwoliłem sobie przygarnąć, bo to moja ulubiona pora dnia jest, a rzadko widuję w takich okolicznościach.
Inna matryca, nowe możliwości. Wreszcie mogę sięgnąć po niedostępne do tej pory tematy. Pora dnia cenna dla mnie z powodu pięknie snujących się oparów (szczególnie wiosną) i większej aktywności kopytnych.
Dziękuję pięknie za dobre słowo i ul. Panna z oklapniętym uszkiem będzie zachwycona. Z powodu tego uszka ma pewnie kompleksy ;)
Nie postawiłem pytajnika, bo o sprzęcie rzadko rozmawiam... Chciałem tylko sprawdzić czy mnie oko nie myli ;)
Oj będzie się działo w sezonie, oj będzie.
Cieszę się razem z Autorem!
Będzie się działo jak będzie czas, warunki, zwierzaki, zdrowie...itd. Na co liczę, czego sobie i Koledze z całą mocą życzę ! :)
I żeby rozwiać wszelkie nadzieje - żadnej fotografii sportowo - ptaszkowej, bo strzelanie do karmnika mnie nie kręci :)
Kolega od zapychania ula posiadł wiedzę tajemną jak rozmawiać ze zwierzakami. Teraz sobie siedzi, kawusię popija a zwierzaki pracują na zaszczyty i medale. Ot cała tajemnica :)
Ale ciiii...żeby nie było , że się wygadałam :)
Nie wiem o kim mowa, ale przyganiał kocioł garnkowi trochę, tak chyba trochę :-)
A po niemiecku nie rozumiem :)
Proszę tu garnkami nie hałasować, bo to na uszy sarence szkodzi. Drugie jej oklapnie :)
Nowe body podobne do starego, a lufa ta sama. Sarenki nie widzą takich różnic.
Zdziwiona tym, że robię fotki przed wschodem, bo o tej porze bywałam tylko towarzysko :)